po smierci

Popularni po śmierci

Śmierć jest wykorzystywana w biznesie. Gdy umrze człowiek, który jest w jakimś stopniu rozpoznawalny. To jego śmierć winduje w górę jego popularność i sławę. Nagle okazuje się, że wszyscy go znają i kochają. Jeśli taki człowiek był artystą i zarabiał na swoim wizerunku np. był aktorem, piosenkarze, pisarzem, to można nieźle na tym zarobić. Może dla samego zainteresowanego nie przyniesie korzyści finansowych, ale ktoś na tym z pewnością nieźle zarobi. Może być to agencja, albo rodzina, którzy wykorzystują wybuch popularności spowodowany jego śmiercią.

To zdumiewające, że takie zjawisko powtarza się przy każdym tego typu zdarzeniu. Umiera człowiek i nagle staje się popularny. A już najlepiej jak to nie będzie naturalna śmierć, tylko zginie np. w makabrycznym wypadku. Czy nie można oddać hołdu człowiekowi za za jego życia. Docenić jego jako artystę, czy człowieka. Tylko po śmierci przypominamy sobie, że taki człowiek istniał i nagle go kochamy. To taka swoista moda na wielbienie człowieka po jego śmierci.

Niedawno zginął aktor znany głównie z filmów akcji takich jak seria „Szybcy i Wściekli”, czy „Błękitna Głębia”, gdzie zagrał z moją ulubioną aktorką Jessicą Albą. Zdecydowanie szkoda gościa, że tak szybko odszedł. Zginął wracając z imprezy charytatywnej na rzecz ofiar ostatnich wydarzeń na Filipinach. Paul Walker był znanym aktorem, ale po tym wypadku stał się jeszcze bardziej znany. Natknąłem się przypadkiem na taki screen. Powstające po śmierci Fan page na Facebooku tworzone ku pamięci aktora. Już w kilka godzin po otwarciu zyskują setki tysięcy fanów. Za to oficjalny Fan Page również zyskał sporo nowych użytkowników.

popularnosc po smierci

Historia już się wielokrotnie powtórzyła. W większym lub mniejszym stopniu, ale zawsze to wpływa na popularność. Niektórzy artyści zarobili więcej po śmierci niż za życia. Właściwie, to ktoś zarobił na ich wizerunku. Na czele takich osób znajduje się między innymi Michale Jackson. Oprócz niego można znaleźć inne gwiazdy show biznesu, czy znane osobistości. Elvis Presley, Tolkien, Albert Einstein itd.

Jak widać są osoby, które świetnie wykorzystują nurt rosnącej popularności po śmierci artysty, lub znanej osobistości. To jest zgodne z prawami rynku, czy ekonomii. Zwiększa się popyt to i podaż rośnie. Martwi natomiast fakt, że dopiero po śmierci tak wiele osób dostrzega drugiego człowieka. Dopiero gdy osoba odejdzie z tego świata inni zaczynają ją doceniać. Niektórzy robią to szczerze, ale są też tacy, którzy robią to, bo zrobiło się nagle głośno o jakiejś osobie. Taka moda na osoby zmarłe. „Polubię jego jego Fan Page, bo inni też to robią, pokaże że jestem cool. Może jeszcze napiszę coś w stylu – nigdy Cię nie zapomnimy [*], to już w ogóle będę super”.

Proponuje by doceniać ludzi i oddawać im hołd jak jeszcze żyją. Gdy cenisz kogoś jako człowieka, czy jako artystę, to po prostu powiedz mu to. Z pewnością będzie to więcej warte niż dołączenie do jego fan page, gdy już zabraknie go wśród żywych.

Wpisz swój email aby dostać więcej informacji

Imie: email:


Podobne Artykuły

3 thoughts on “Popularni po śmierci

  1. Zawsze mnie dziwi jak nagle po śmierci znanej osoby, pojawiają się masy fanów. Mam tutaj na myśli np. Edytę Górniak, która po śmierci Paul’a opublikowała wpis, że była wielką fanką Szybkich i Wściekłych.

    Następną osobą, która, moim zdaniem wykorzystała śmierć Paul’a była Marta Żmuda-Trzebiatowska.

    Jednak najbardziej zdziwiła mnie wypowiedź Anna Wendzikowska, która powołała się, że znała Walkera osobiście, gdyż przeprowadziła z, nim wywiad. A jedyne co była w stanie powiedzieć o Nim, to fakt, że kochał samochody, był ciepły itp.

    Żadna z celebrytek chyba nie wiedziała, że Paul nie tylko był pasjonatem szybkich samochodów, ale udzielał się bardzo mocno w różnych akcjach charytatywnych i pomagał mieszkańcom np. po tornadzie na Filipinach. Działał mocno w organizacji Reach Out Worldwide, która powstała w 2010 roku.

    Przez ponad 2 tygodnie gazety, portale karmiły nas informacjami o śmierci Paul’a, a żadna z polskich stron nie przytoczyła jego działań charytatywnych. Smutne.

    1. Co niektórzy celebryci mają to do siebie, że chwytają się tego popadnie, nawet „śmierdzących” spraw tylko po to aby być widocznym.

      W internecie ważna jest unikalność i jak wszyscy nadają na jedno kopyto, to ich przekaz blednieje w oczach internetów. Ile można odgrzewanych kotletów próbować? Z drugiej strony można wykorzystać popularny temat, o którym jest w tym momencie głośno, który jest na czasie i wszyscy o nim mówią. Można się takiego tematu podjąć, ale nie powtarzając słowa poprzedników, lecz przedstawić go w zupełnie nowy, własny sposób. Przedstawiając opinie własną na ten temat,

      Dzięki Kamila i pozdrawiam ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>