Istnieje wiele nieporozumień związanych z piramidą finansową, marketingiem sieciowym i programem partnerskim. Wiele ludzi nie potrafi ich odróżniać od siebie. Dla tych osób, to jest jedna świnia i wszędzie widzą piramidy finansowe. Skoro tak, to podejrzewam, że nie mają oni pojęcia czym jest piramida finansowa. Dlatego postanowiłem raz na zawsze wyjaśnić różnicę między piramidą finansową a całą resztą. Ta umiejętność rozpoznawania piramid finansowych się przyda, ponieważ Polacy wciąż topią swoje pieniądze w nich licząc na nieprzeciętne zyski.

Wyjaśnię więc czym jest piramida finansowa, jakie są jej rodzaje. Dlaczego tak wielu naiwnych bierze udział w tego typu systemach. Więc sporo miejsca poświecę piramidzie finansowej. Oprócz tego tematu zajmę się w tym artykule też marketingiem sieciowym. Spora część ludzi myli go z piramidą finansową. Dlatego wytłumaczę czym jest marketing sieciowym. Pokażę w jaki sposób on działa. No i na sam koniec omówię temat programów partnerskich. Rzadziej są one brane za piramidę finansową, ale jednak się to zdarza. Przedstawię więc sposób w jaki działa program partnerski, tak aby wyjaśnić czym on tak naprawdę jest.

Piramida finansowa

No to na sam początek piramida finansowa. Już sama nazwa powoduje, że jeżą się włosy na plecach i nie tylko na plecach. Czy rzeczywiście jest się czego bać? Czy piramida finansowa rzeczywiście jest taka zła? Odpowiedź brzmi TAK, a świadczą o tym utracone miliardy dolarów i miliony oszukanych ludzi na całym świecie. Liczby są w istocie olbrzymie, a skala zjawiska ogromna. Już samo to przemawia za tym aby unikać piramid finansowych, aby obchodzić je szerokim łukiem. Tylko aby móc to zrobić, trzeba najpierw ją rozpoznać, wiedzieć czym ona jest.

Zacznijmy od tego, że jest kilka rodzajów piramid finansowych. Może nie do końca piramid, bo każde z nich ma swoje własne określenia. Jednak każde z nich jest niemoralne i działa tylko po to aby wyłudzić pieniądze od innych. Pierwsze z nich to tak zwane łańcuszki św Antoniego. Kolejne udają, że nie są piramidą, bo w ofercie jest coś w rodzaju produktu, ale tak naprawdę to zmyła. No i wreszcie są parabanki, czyli takie piramidy, które udają lukratywną inwestycję.

Łańcuszki św Antoniego

lancuszekNajbardziej prosta i najbardziej prymitywna forma piramidy finansowej. Tutaj nie ma udawania, że jest jakaś inwestycja, czy produkt. Po prostu masz wpłacić pieniądze i naciągnąć kolejnych aby wpłacili pieniądze i dalej naciągnęli, bo w konsekwencji takich działań pieniądze wpłyną na Twoje konto. Pewnie nie raz spotkałeś się z czymś takim. Ja wielokrotnie dostawałem podobne maile. Były w nich jakieś wyliczenia, które były podstawą do tego abym wpłacił niewielkie pieniądze i czekał na zysk. W wiadomości było podanych 5 kont bankowych i każdy miał przypisaną pozycję od 1 do 5. Twoim zadaniem jest wpłacić niewielką sumę, np. 10 zł na konto znajdujące się na pierwszej pozycji. Gdy już, to zrobisz to teraz dostajesz misję. Masz rozesłać to gówno do jak największej liczby osób. Tylko tym razem osuwasz konto z pozycji pierwszej, a swoje dopisujesz na pozycji 5. z matematycznego punku widzenia wygląda to tak, że jeśli znajdziesz pięć osób, które wpłacą po 10 zł i roześlą dalej, też do pięciu osób i tak w kółko, to w końcu dostaniesz i Ty pieniądze. I to nie byle jakie pieniądze, bo gdy zachować stosunek, że każdej osobie uda naciągnąć się pięć osób, to wiadomość z Twoim nr konta na pozycji pierwszej trafi do 625 osób. W takim przypadku na Twoje konto zostanie przelane 6250zł. Przelewasz 10 zł, a dostajesz 6250 zł, może dlatego tak wielu chciwych przyłączało się do łańcuszków.

W tych czasach łańcuszki przesyłane są drogą elektroniczną w postaci wiadomości emailowych. Zanim jeszcze internet stał się powszechny, to łańcuszki były przesyłane zwyczajnie pocztą. Cały misterny plan bierze jednak w łeb jeśli znajdą się takie cwaniaki, które podmienią wszystkie 5 nr konta. Dziś wielu z nas ma konta w kilku bankach. Ja mam konta w około 7-8 bankach. Więc o większą ilość nr kont nie trudno. Ja nigdy łańcuszka pocztą tradycyjną nie dostałem, jednak na skrzynkę email takich wiadomości przyszło do mnie mnóstwo. Nigdy jednak nie wpłaciłem żadnej sumy na podane konto. Nie powieliłem też tych działań, które były opisane w instrukcji. Zawsze uważałem to za coś niemoralnego i taniego. Odnoszę wrażenie, że takich łańcuszków już mniej krąży, już nie dostaje tyle tego co kiedyś. Widocznie ludzie są ostrożniejsi, albo łańcuszki ewoluowały.

Piramidy udające, że nie są piramidami

Szczerze mówiąc nie wiem jak to nazwać więc napisałem to tak jak napisałem. Systemy takie są już mądrzejsze od łańcuszków. Po pierwsze skonstruowane są w taki sposób, że przeciętny Kowalski nie jest w stanie oszukać systemu na swoją korzyść. Te piramidy udają, że nie są piramidami, bo oferują coś w rodzaju produktu. Ciężko nazwać to wartościowym produktem, a już na pewno nie są warte one ceny jaka jest proponowana. Ty jesteś zobowiązany do tego aby wykupić produkt, a zarabiasz na tym, jak wciśniesz ten produkt kolejnym osobom, te kolejnym i tak w kółko.

Produkt w takich piramidach to badziewie zupełnie bez wartości, a nawet jeśli mają jakąś wartość to ich cena jest wielokrotnie wyższa. Często produkty są wirtualne, np. czegoś w rodzaju jakby kursy. Możemy się skrzyknąć i umówić się, że produktem będzie kurs video gotowania wody. Wycenimy go na 500 zł. Zarabiać będziemy na wciskaniu tego kursu kolejnym osobą i wmawianiu im, że też muszą go dalej wciskać aby zarobić. Ustalimy tak plan marketingowy, że co któraś prowizja będzie wpadała do osoby, która Ciebie wprowadziła. W ten sposób wszyscy będą zadowoleni. Bezwartościowy kurs będzie się sprzedawał, niektórzy będą zarabiać, a wszyscy będą ekspertami od gotowania wody.

Parabanki

Nie ma takiego określenia w słowniku prawniczym jak parabanki. To słowo występuje w mowie potocznej. Zaś parabankami określa się firmy oferujące lichwiarskie pożyczki, które zarabiają na odsetkach z kosmosu. Ale też parabankami określa się takie spółki, które oferują lukratywne inwestycje. W rzeczywistości inwestycja jest tylko na papierze, a cała reszta to ściema. Właśnie to drugie zjawisko można nazwać piramidą finansową.

W Polsce nadal wiele osób liże rany po Amber Gold. Naciągnęli oni ludzi na około 700 milionów złotych. Tych oszukanych ludzi było około 11 tysięcy. Większość z nich nie odzyska ani złotówki, bo tych pieniędzy zwyczajnie nie ma. To nie była pierwsza firma tego typu w Polsce. Jednak Polacy nie nauczyli się na własnych błędach. Pierwsza taką firmą w Polsce było BKO. Bezpieczna Kasa Oszczędnościowa przypominała nazwą Powszechną Kasę Oszczędnościową. W rezultacie około 10 tysięcy osób zostało oszukanych. Po drodze pojawiło się sporo podobnych firm i spółek i cały czas chętni i pazerni na szybki zysk się znajdywali. Jak już wymieniłem kilka spółek to jako ciekawostkę dodam, że największą na świecie była stworzona przez Bernarda Madoffa piramida finansowa. Naciągnął on ludzi na około 50 miliardów dolarów. To był dopiero wilk z Wall Street.

Piramidy takie obiecują ponadprzeciętne stopy zwrotu. Od kilkudziesięciu do nawet kilku tysięcy procent stopy zwrotu rocznie. Na papierze inwestor inwestuje w coś konkretnego np. w złoto. Papier wszystko przyjmie, a w rzeczywistości nie ma tam żadnych inwestycji. Zysk uczestnika jest uzależniony od wpłat kolejnych uczestników. To nawet ma swoje określenie, bo określa się to schematem Panziego, że tak przewrotnie powiem, na cześć pierwszego twórcy piramidy finansowej.

parabankWygląda to tak, że inwestorom wydaje się, że inwestują w coś konkretnego np. w złoto, albo cokolwiek innego. Wydaje się im też, że zarobią nieprzeciętne pieniądze. Tymczasem z ich wpłat generowane są wypłaty dla wcześniejszych inwestorów. Tylko aby dokonać jedna wypłatę potrzebne jest dużo więcej wpłat niż tylko jedna. Trzeba jeszcze wykarmić cały system, zarząd, pracowników i inne opłaty. Nie ma szans to na przetrwanie, bo zwyczajnie po jakimś czasie zabraknie ludzi na planecie, aby system był wypłacalny.

Ciekawostką jest to, że na podobnej zasadzie działa ZUS. Wpłacasz pieniądze na ZUS, które są zapisywane w kajet, ale tych pieniędzy po chwili nie ma. Wypłacane są one od razu między innymi na wypłaty dla emerytów. Dzisiejsi emeryci to wcześniejsi inwestorzy systemu ZUSowskiego. Różnica między ZUSem, a innymi piramidami polega na tym, że ZUS jest obowiązkowy.

Dlaczego piramidy wciąż działają

Skoro piramidy finansowe są takie złe, miliony ludzi zostało oszukanych wtapiając łącznie miliardy dolarów, to dlaczego wciąż powstają nowe. Tak działa prawo rynku, powstają nowe, bo wciąż nie brakuje chętnych na to aby z nich skorzystać. Jest popyt, to i jest podaż. Cały czas nie brakuje chętnych, którzy chcą szybko zarobić najlepiej nic nie robiąc. Naiwność idzie w parze z pazernością. Jesteśmy pazerni i trzeba to jasno przyznać. Taki człowiek zobaczy, że gdzieś może na szybko i nieprzeciętnie dużo zarobić. Jest to ładnie opakowane i ładnie sprzedane przez gościa w drogim garniturze, to nie sposób nie skorzystać. Jest masa ludzi, którzy szukają takich szybkich strzałów, czy magicznych przycisków. Zobacz ile ludzi w Polsce gra systematycznie w lotto.

Kiedyś przeczytałem w książce coś takiego: „zanim zaczniesz inwestować, zainwestuj w wiedzę”. Polakom brakuje edukacji, ale nie zwykłej edukacji, bo tej mamy aż zanadto, a ludzi wykształconych jak nigdy wcześniej. Polakom brakuje edukacji finansowej. Brak inteligencji finansowej powoduje, że wciąż wiele osób skuszona jest podobnymi inwestycjami, bo nie potrafią zobaczyć, że inwestycja z góry skazana jest na porażkę. To oprócz pazerności jest kolejną przyczyną. Dlatego warto zainwestować w edukację finansową aby uchronić swoje finanse przed podobnymi historiami.

Marketing sieciowy

To teraz marketing sieciowy, który przez wielu jest brany za piramidę finansową. Marketing sieciowy, to marketing sieciowy, ma swoją definicję i jeżeli ktoś uważa go za piramidę finansową to tylko wynika z jego braku wiedzy na ten temat. Stwierdzenie, że marketing sieciowy jest tym samym co piramida finansowa, to tak jakby powiedzieć, że Polska, to w sumie Rosja. Co ciekawe wiele osób tak właśnie myśli. Są między innymi ludzie w Stanach Zjednoczonych, którzy tak uważają. Polska, to Polska, a nie Rosja, a ich przekonania wynikają z braku wiedzy i ignorancji.

Marketing sieciowy ma jasno określone działanie. Tworzy się rynek zbytu na określony produkt. Nie istotne co to jest, mogą być to kosmetyki, albo suplementy, czy cokolwiek innego. Jest to towar, na który jest jakieś zapotrzebowanie. Jeśli znajdziesz klienta na ten towar i ta osoba przyjdzie z Twojego polecenia, to za każdym razem gdy ta osoba dokona zakupu, Ty dostaniesz prowizję. Jeśli ta osoba przyprowadzi kolejną osobę, to Ty też dostaniesz z tego prowizję. Sposób w jaki to się odbywa określa konkretny plan marketingowy firmy w marketingu sieciowym. Nie będę zagłębiał się w to jak wyglądają plany marketingowe. Jest ich tak dużo i niektóre są tak rozbudowane, że moglibyśmy rozmawiać o tym przed dwa dni non stop.

W każdym bądź razie polega to na tym, aby przekonać innych, by korzystali z produktów firmy X, zamiast z firmy Y. W ten sposób, za każdy zrobiony obrót dostaniesz jakąś niewielką część pieniędzy. To tak jakbym otworzył swój sklep, w którym miałbym to samo co jest w Biedronce. Jednak bym nie przeznaczał pieniądze w reklamę. Za to powiedziałbym Ci, jeśli zrobisz zakupy u mnie to za każdym razem dostaniesz jakiś zwrot pieniędzy. Ponadto jeśli przyprowadzisz do mnie innych, to za każdym razem, gdy oni zrobią zakupy, ja Tobie dam część z zarobionych pieniędzy. Tak to działa w dużym uproszczeniu.

Nie będę na Ciebie zarabiał. Niektórym się wydaje, że prawa ekonomii ich nie dotyczą i na nikogo nie zarabiają. Jeśli nie mieszkasz gdzieś na odludziu, żywiąc się tylko tym co sam wyhodujesz lub upolujesz. Ubierasz się wyłącznie w to co sam złapiesz i zrobisz. Jeśli tak Twoje życie nie wygląda, to mam złą wiadomość, zawsze na kogoś pracujesz. Robiąc zakupy w hipermarkecie, czy u pani Jadzi na rogu, to zawsze na kogoś pracujesz. Jadąc do pracy autobusem, lub tankując na stacji, to zawsze na kogoś pracujesz. Pracując dla swojego szefa, zawsze na kogoś pracujesz. Prowadząc własna działalność, też na kogoś pracujesz, bo np. wykonujesz dla kogoś zlecenia. Niektórym jednak się wydaje się, że tak nie jest. Dopiero w sytuacji współpracy w marketingu sieciowym dostrzegają, że będą na kogoś pracować i to już zaczyna przeszkadzać.

To oczywiście nie działa tak, że trzeba wciągnąć jakiegoś jelenia, który będzie na Ciebie zarabiał. To jest bzdura, co niektórym tak się wydaje, ale Ci sami nie zarobili nigdy pieniędzy w marketingu sieciowym. Właśnie przez taki sposób myślenia. Wynagrodzenie jest przede wszystkim za efekty, jeśli nic się nie zrobi, to dokładnie tyle samo się zarobi.

Są jeszcze tacy, którzy zarzucają budowania jakiejś ideologi wokół produktu np. kosmetyków, chemii gospodarczej, kawy, czy innych produktów. To jest prawda, przypisuje się jakąś ideologię. Nie raz się spotkałem, gdy jakiś człowiek tłumaczył, że ta kawa jest jedyna w swoim rodzaju. Pije już tylko tą i żadną inną. Był jednak ostatnio u znajomego i on poczęstował go swoją kawą, po której jego żołądek się zbuntował.

Za to właśnie płaci firma, za reklamę. Firmy działające w sektorze marketingu sieciowego nie reklamują się w mediach. One płacą osobą, które korzystają z ich produktów za to, że reklamują ich firmę. Zobacz jak wyglądają reklamy w telewizji. W takich reklamach jeszcze bardziej jest przypisywana ideologia do produktu, bo np. tylko używając jakiegoś antyperspirantu będziesz pachniał męsko. Tak właśnie wyglądają reklamy i takie firmy pozwalają zwykłemu kowalskiemu zarabiać na reklamowaniu. Jeśli nie jest się znanym celebrytą, nie strzeliło się ponad 20 bramek w Bundeslidze, w jednym sezonie, nie grało się głównej roli w znanym filmie, to są raczej marne szanse aby dostać angaż w reklamie za 500 tyś, czy milion złotych. Jednak za pośrednictwem marketingu sieciowego za reklamowanie można zarobić tyle, lub nawet znacznie więcej.

Program Partnerski

Programy partnerskie chociaż rzadziej, to też są czasem wrzucane z piramidami finansowymi do jednego worka. Zdecydowanie niesłusznie, bo program partnerski ma jasno wytłumaczony sposób działania. W programie partnerskim otrzymuje się prowizję za skuteczną sprzedaż produktu, którego nie jest się producentem. Są też programy partnerskie, gdzie nie trzeba sprzedawać, a prowizje są naliczane np. za kliknięcie w baner, czy założenie gdzieś konta. Mniejsza już o to, skupie się na tych gdzie jednak przechodzą transakcje gotówkowe.

Program partnerski działa bardzo prostu. Ja organizuje co jakiś czas płatne szkolenie. Załóżmy, że robię szkolenie pt skuteczny email marketing. Wartość tego szkolenia to 100 zł, tyle musi zapłacić klient jeśli chce uczestniczyć w szkoleniu. W tym momencie mówię Tobie, że oddam Ci 50% zysku za każdego przyprowadzonego przez Ciebie klienta. Ty nie musisz przejmować się niczym, ani organizacją szkolenia, ani przeprowadzeniem szkolenia itp. Twoim zadaniem jest jedynie przyprowadzić osoby zainteresowane do mnie i za to dostaniesz 50 zł za każdą przyprowadzoną osobę, która zdecyduje się uczestniczyć w szkoleniu. To jest uczciwy układ, bo Ty nie przejmując się produktem zarabiasz pieniądze. Ja dzięki Tobie zarabiam, co prawda nie 100%, ale przecież gdyby nie Ty, to bym nie miał tego klienta. Zadowolony jest również klient, bo dzięki Tobie dostał to czego szukał i potrzebował.

Tak w uproszczeniu działa program partnerski. Nie potrzebujesz posiadać własnego produktu. Wystarczy, że przyłączysz się do jakiegoś programu partnerskiego, a za polecenia będziesz dostawać prowizję. Nie musisz też inwestować w towar zgodnie z zasadą aby taniej kupić i drożej sprzedać. Twoim zadaniem jest skierowanie człowieka na stronę z ofertą, albo sklep internetowy i to wszystko.

Na zakończenie

Wiesz już zatem czym jest piramida finansowa. Dzięki temu nie pomylisz marketingu sieciowego, czy programu partnerskiego z piramidą finansową. Co najważniejsze, mam nadzieje, że dzięki temu nie stracisz pieniędzy skuszony niesamowitymi zyskami przez jakąś piramidę finansową. Jak widzisz również, nie ma też nic złego w marketingu sieciowym. Nie jest to żadna sekta, tylko sposób na zarabianie pieniędzy. Są też programy partnerskie, które sam bardzo lubię. Lubie je ze względu na prostotę i jasność w sposobie działania. Lubię też z tego względu, że wykonując tylko niewielką część pracy, dostaje dużą część zysku z całości. Dlaczego aż tak dużo płaci się partnerom? Powiem krótko, chociaż można by było poświęcić na to osobny artykuł. W programach partnerskich można dużo zarobić, bo umiejętność sprzedaży jest bardzo cenna.

Chcesz zarabiać na inwestycjach w ziemie? Zapisz się

Imie: email:

Podobne Artykuły