Kij czy marchewka czyli jak się motywować

Kliknij proszę w przycisk 🙂

Zasada kija i marchewki jest powszechnie znana. Są tak naprawdę dwie rzeczy, które skłaniają nas do podjęcia działania. Są nimi strach np. przed utratą czegoś i możliwość zyskania czegoś. Teraz pytanie jak się motywować, za pomocą strachu, czy zysku? Jeszcze do niedawna sądziłem, że ten pierwszy bodziec jest zawsze lepszy. W pewnym sensie tak jest, bo strach przed rachunkami, każe nam zarabiać pieniądze. Jednak działa to tylko do pewnego momentu. Po przekroczeniu tego konkretnego momentu, ten bodziec już się nie sprawdza, może nawet zaszkodzić.

Jak się motywować strachem?

 

Strach działa bez wątpienia rewelacyjnie jako stymulant do działania. Jest to zakorzenione gdzieś bardzo głęboko w nas. Pochodzi z początków istnienia człowieka, kiedy to pierwotny człowiek musiał walczyć o przetrwanie. Zdobywał pożywienie polując na zwierzęta, budował schronienia, uciekał przed zagrożeniami. Cała egzystencja miała jedno najważniejsze zadanie – przetrwanie. Dziś to tkwi w naszej naturze. Dlatego też w mediach przekazywane są złe informacje, o napadach, katastrofach, morderstwach, gwałtach, pedofilach, ogólnie o zagrożeniach. Natura ludzka jest tak skonstruowana, że chce poznać wcześniej zagrożenia jakie mogą ją spotkać.

Bodziec ten daje świetną motywację do działania. Robimy coś, bo boimy się utraty. Idziemy do szkoły, a później na studia, bo nie chcemy być niewykształceni, boimy się, że bez tego papierka będziemy mieli gorzej w życiu. To oczywiście nie ma pokrycia w rzeczywistości, ale właśnie z tego powodu większość ludzi idzie na studia. Ludzie rezygnują ze swoich marzeń, na rzecz chodzenia przez całe życie na etat aby zarabiać pieniądze i zapłacić rachunki. Nienawidzą swojej roboty, ale mają silną motywację, jak nie zapłacą kolejnych rat, to stracą pożyczony dom, telewizor i samochód.

Nie działa to tylko w tych przypadkach. Niektórzy z nas wyznaczają sobie cele i dążą do nich. Zakładamy firmy, realizujemy projekty, inwestujemy. Chcemy coś w życiu osiągnąć. Do tego również potrzebna jest motywacja. Jednym z podstawowych celów są pieniądze. Chcemy być bogaci, zarabiać np. 200 tyś zł rocznie i mieć zgromadzonego kapitału opiewającego na sumę na miliona zł. To jest jak najbardziej słuszny cel. Aby go osiągnąć tworzymy plan realizacji. Zakładamy firmę lub spółkę i dążymy do celu. Teraz pytanie, co jest tym motorem napędowym, co motywuje Ciebie do realizacji celu? Bardzo często w takim przypadku będzie to strach przed biedą, przed brakiem pieniędzy. „Chcę być bogaty, ponieważ nie chce być biedny”. Wiem, że to jest jeden z głównych bodźców, wiem, bo sam się do niedawna kierowałem nim.

Na początku będziesz mocno zmotywowany, wręcz zdeterminowany do działania. Nie będzie dla Ciebie rzeczy niemożliwych, konsekwentnie będziesz realizować swój plan. Efekty się pojawią, bo motywacja oparta na strachu jest silna. Twoja firma stanie się rentowna. Ty wyjdziesz z długów, i będziesz mógł spokojnie opłacać rachunki z zysków. Nawet będziesz mieć całkiem komfortowe życie, bo przychody staną się regularne. W tym momencie coś się wydarzy, coś co mocno wpłynie na jakość Twojego życia. Z jakiś nieznanych powodów wszystko się załamie. Twoje zarobki będą się zmieszać, klienci będą odchodzić, standard Twojego życia będzie się pogarszać, znowu wpadniesz w długi. Sfrustrowany nie będziesz wiedzieć gdzie popełniłeś błąd. Będziesz się zastanawiać, dlaczego tak się stało, czy to przez rynek, znowu jakiś kryzys, czy może się po prostu nadaje. Przyczyną tego wszystkiego jest to samo, co dało Ci motywację aby to wszystko stworzyć. W pewnym momencie, gdy poczujesz się już bezpiecznie, ten bodziec przestaje mieć na Ciebie wpływ. Strach już nie spełnia swojej roli w motywacji i jeżeli nie sformułujesz w sobie inaczej celu , to stracisz ten zapał, który towarzyszył na początku. Cel może być ten sam, bo pewnie jeszcze go nie osiągnąłeś, nie masz miliona zł. Za to inna musi być odpowiedź pytanie „po co?”. Dlaczego chcesz to osiągnąć? Bez tego możesz wrócić do punktu wyjścia. Dopiero gdy stracisz, będziesz miej zarabiał, to odnajdziesz na nowo motywację. Czasami może to nastąpić dopiero w chwili gdy sięgnie się dna. Wtedy można się odbić i z powrotem dotrzeć do miejsca komfortu. To jest efekt jojo, powodowany tym, że motywacją rządzi strach.

Jak się motywować nagrodą?

Na dłuższy okres takie działanie się nie sprawdza. Można w początkowej fazie opierać się o taki schemat, ale żeby w pewnym momencie nie zacząć się cofać, to należy mieć przygotowaną pozytywną odpowiedź na pytanie po co? Dlaczego chcesz osiągnąć ten cel? Po co chcesz zarabiać 200 tyś rocznie i mieć milion złotych zgromadzonego kapitału? Teraz odpowiedź musi być pozytywnie sformułowana. Bo chce aby moja rodzina, była zabezpieczona. Chce mieszkać w bezpiecznym domu, posyłać dzieci do dobrej szkoły. Chce mieć czas dla rodziny, aby spędzać go jak najwięcej z żoną i dziećmi. Chcę wyjechać gdzieś, gdy tylko mam na to ochotę. Chce mieć właśnie taki standard życia.

Odnajdź w sobie prawdziwą potrzebę, która będzie odpowiedzią na pytanie po co? Niech ta potrzeba będzie nagrodą za osiągnięcie celu. Wtedy nie stracisz motywacji w chwili gdy osiągniesz już pewien poziom. Nie stracisz zapału, gdy będziesz na półmetku do zrealizowania swojego celu. Na początku można korzystać z metody kija, ale najlepiej gdy korzysta się od razu z kija i marchewki. W pewnym momencie strach przestaje działać, a inicjatywę przejmuje wizja zysku. Wykonujesz dalej swoja pracę, dążysz do zrealizowania swoich założeń, bo chcesz coś zyskać. W taki sposób unikniesz zagrożenia jakim jest efekt jojo, nie staniesz w miejscu, nie zaczniesz się cofać.

Czasami warto się na chwile zatrzymać. Dążysz do jakiegoś wyznaczonego przez siebie celu. Sprawdź jaki jest prawdziwy powód, dla którego chcesz ten cel osiągnąć. Sprawdź jaka jest Twoja odpowiedź na pytanie po co? Sam złapałem się na tym, że stanąłem w miejscu. Było mi całkiem dobrze. Zarabiałem wystarczająco na to aby się utrzymać, aby zapłacić rachunki i spełnić niektóre potrzeby. Jednak mój rozwój się zatrzymał, zyski stanęły w miejscu, a co najważniejsze moja motywacja zmalała. Spowodowane było to tym, że bodźcem jaki mnie napędzał był strach. W pewnym momencie stracił on swoją moc twórczą. Miałem to szczęście, że szybko znalazłem przyczynę. Usiadłem na nowo nad swoimi celami i zadałem sobie pytanie po co teraz chce je osiągnąć. Tym razem odnalazłem w sobie odpowiedź, która ma pozytywny rozdźwięk. Wiem jakie to jest ważne, bo bez tego prawdopodobnie bym zaczął się cofać do momentu aż z powrotem strach by mógł wpływać na moją motywację. Szkoda jednak marnować czas na takie zachwiania, lepiej gdy od razu będziesz wiedzieć jak się motywować, aby nie stracić zapału.

Wpisz swój email aby dostać więcej informacji

Imie: email:

Jak zdobyć lawinę czytelników na blogu?

Pobierz teraz bezpłatnie poradnik


Facebook Comments

Kliknij proszę w przycisk 🙂

You may also like...

3 komentarze

  1. promuj strone pisze:

    Bardzo interesująca strona internetowa. Polecam znajomym

  2. AnetaJ pisze:

    chyba najlepszym motywatorem do działania jest pasja, czy wielkie pragnienie. Ono pokona każdą przeszkodą.
    Tylko większość osób nie wie co chce osiągnąć i tak jak napisane wyżej, żyje, aby przetrwać

    • Dziękuje Aneto,

      Palące pragnienie to jedna z najlepszych motywacji do działania. Bardzo mało osób wie czego chce od życia, lub ma konkretne cele. najczęściej na początku zadaje pytanie “co chcesz robić w życiu?’ Po odpowiedzi wiem niemal wszystko 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
shares

Masz za mało czytelników na blogu?

Poznaj sprawdzone metody na zdobywanie lawiny czytelników na blogu

pobierz teraz

Pobierz Bezp��atnie!