Co mnie motywuje do pracy

Kliknij w przycisk 🙂

Co mnie motywuje do pracy? Gdy co dziennie wstaje i zabieram się za swoje zawodowe zajęcie. Robię to z entuzjazmem i przyjemnością, czy raczej nie chce mi się jak diabli? No właśnie, z tym bywa różnie. Czasem nam się chce, a czasem nie. Od czego to zależy?

Jedno jest pewne, kiedyś miałem okres, że permanentnie mi się nie chciało… To był dość długi okres, bo trwał kilka lat. Skończyłem szkołę średnią i po jakimś czasie rozpocząłem swoją pracę. Nie liczę oczywiście momentów, kiedy podczas jeszcze nauki jeździłem pracować na budowie w wykończeniowce aby zarobić trochę pieniędzy na wakacje. W roku 2006 skończyłem technikum samochodowe. Pod koniec tego roku podjąłem swoją pierwszą oficjalna pracę. Nic szczególnego, bo to była praca w zakładzie drobiarskim, bardzo dużym zresztą. Nie ujęła mnie ona. Przepracowałem tam dwa tygodnie, z czego półtora byłem na zwolnieniu lekarskim. No cóż okres wypowiedzenia trwał tydzień i był liczony od początku tygodnia. Po pierwszym dniu postanowiłem, że rezygnuje. Drugiego dnia przyniosłem wypowiedzenie i L4. Nie czułem wtedy żadnej motywacji aby utrzymała mnie ona w tej pracy.

Następną pracą jaką podjąłem była praca w ochronie. Byłem wtedy młody i znałem kilka osób, które tak pracowały. Dlatego wydawało mi się to całkiem ciekawe. To tak na wypadek jakby ktoś chciał wiedzieć co mnie motywuje do pracy w ochronie. Miałem blisko, bo mieszkałem wtedy w sąsiedztwie centrum handlowego. Tam też nie spędziłem wiele czasu. Zaledwie kilka miesięcy. Następnie była praca w magazynie hurtowni farmaceutycznej na stanowisku magazyniera. Tam spędziłem nieco więcej czasu, bo około dziesięciu miesięcy.

Wszystkie te dotychczasowe zajęcia miały wspólny mianownik. Nie mogłem wówczas znaleźć odpowiedzi co mnie motywuje do pracy. Chodziłem tam niechętnie. Nienawidziłem wstawać rano, aby później iść do roboty. Nie lubiłem poniedziałków, bo oznaczały dla mnie początek kolejnego tygodnia pracy. Jedyne co mnie motywowało do pracy w tamtym okresie to były pieniądze jakie musiałem zarobić na opłacenie rachunków i aby coś mieć na drobne przyjemności. Chociaż zarabiało się tak niewiele, że na mało przyjemności było mnie stać. No cóż totalna lipa. Po pierwsze nie lubić swojej roboty, co sprawia, że chodzi się do niej niechętnie. Po drugie zarabiać słabe pieniądze. Okazuje się, ze około 80% Polaków nie lubi swojej pracy. Co ich wówczas motywuje do pracy? Chyba tylko jedno – rachunki, które chcą być opłacone.

Sprzedaż – kolejny etap w życiu

Gdy moja kariera magazyniera się skończyła, to po jakimś czasie rozpocząłem zupełnie inną pracę. Zatrudniłem się jako konsultant telefoniczny. Dzwoniłem i umawiałem ludzi na prezentacje hotelowe w różnych miejscach. Może nie była to sprzedaż, bo przez telefon nie doprowadzało się do transakcji. Jednak jest to forma sprzedaży, bo trzeba potencjalnym kentom sprzedać pomysł na prezentacje, aby chciało im się na nią pójść. Z resztą w późniejszym okresie również miałem okazje sprzedawać przez telefon z bardzo dobrym rezultatem.

To było ekscytujące, bo zdobywałem nową umiejętność. Ta praca rzeczywiście uczyła mnie czegoś przydatnego w życiu. Techniki negocjacji, umiejętność sprzedaży, czy komunikacja z potencjalnymi klientami jest bardzo ważna zwłaszcza gdy myśli się o własnym biznesie. Było wtedy inaczej, bo z chęcią chodziłem do pracy. Nie czułem czegoś takiego jak przedtem, gdy byłem np. magazynierem. Było to dla mnie ekscytujące. Co dziennie nowe wyzwania i co dziennie miałem możliwość szlifowania moich umiejętności. Co mnie motywuje do pracy w sprzedaży? Możliwość rozwoju, podnoszenia swoich umiejętności, na pewno też. Jednak w tamtym przypadku nie tylko to…

Przyznam się do czegoś, o czym nigdy wcześniej nie mówiłem. Osoby zatrudnione w takiej profesji w większości stanowią młode dziewczyny. W tamtej firmie było bardzo dużo dziewcząt i zaledwie kilku chłopaków. To było dla mnie ciekawe. Jeszcze bardziej ciekawe było to, że obok mnie pracowała bardzo piękna i bardzo sympatyczna dziewczyna. W telemarketingu każdy ma swój tak zwany boks. Ona siedziała obok mnie. Pomimo tego, że wykonywało się telefoniczne połączenia do ludzi, to mieliśmy co dziennie mnóstwo czasu na rozmowy. Piękna dziewczyna, inteligentna i przesympatyczna. To ona miała wpływ na to, że tak chętnie każdego dnia przychodziłem do pracy. Gdy już nie mieliśmy okazji pracować obok siebie, to moja motywacja wyraźnie spadła. W tamtej pracy osiągnąłem w zasadzie wszystko co mogłem. Stałem się jednym z najskuteczniejszych i najlepszych telemarketerów. Ustanowiłem tez kilak rekordów. Trudno byłoby bardziej się rozwinąć. Postanowiłem więc odejść i iść krok dalej.

Nadal pozostałem w sprzedaży, ale tym razem w sprzedaży bezpośredniej. Nie potrafiłem jeszcze tego robić, więc to był świetny sposób, aby się rozwijać i mieć cały czas motywacje.

Co mnie motywuje do pracy w sprzedaży?

Pomijając ten epizod emocjonalny, to w sprzedaży jest kilak rzeczy, które motywują do pracy. Na pierwszym miejscu stawiam zdecydowanie możliwość rozwoju i podniesienia swoich umiejętności. To mi daje satysfakcje i tym samym motywację, że mogę się czegoś przydatnego nauczyć.

Nie tylko fakt, że stajesz się coraz lepszy motywuje do pracy. W sprzedaży zawsze coś innego się dzieje. Spotykasz się i kontaktujesz z różnymi ludźmi. Są to różne osobowości, z czego tworzą się najróżniejsze historie. Nie można powiedzieć, że to jest nudne. Chociaż pewne rzeczy się powtarzają, są takie same, to jednak zawsze jest inaczej, nie ma mowy o monotonii. Dla mnie to ważne, bo ja się szybko nudzę. Jak się nudzę to mi się nie chce. Dla tego wcześniejsze prace, które wykonywałem trwały tak krótko. Mój rekord to sześć godzin od momentu gdy się zatrudniłem do chwili gdy rzuciłem prace!

To nie wszystko, bo mnie motywuje do pracy możliwość zarobienia większej sumy pieniędzy. No cóż w pracy na etacie jest tak, że zarabia się z góry określone pieniądze. Czy to będzie stawka miesięczna, czy godzinowa, to zawsze jest ustalona górna granica. Nie można przecież pracować więcej niż 24 godziny na dobę, bo z punktu fizyki nie jest to możliwe. Chociaż znam jednego, który twierdzi, że pracuje 25 godzin na dobę, bo wstaje godzinę wcześniej… to oczywiście żart. W każdym bądź razie chodzi o to, że nie można przekroczyć pewnej granicy, bo nie można pracować więcej niż 24 godziny na dobę. W sprzedaży zarabia się głównie na prowizji. Gdy jesteś w stanie dokonać wyższą transakcję, to zarobisz więcej. Masz również możliwość dokonać kilku sprzedaży w jednym momencie, w jednej chwili. Tym samym też Twoja prowizja wzrośnie. W tym przypadku nie wiesz czy w rok zarobisz 20 tyś, czy 200 tyś, a może i więcej. Tym czasem w pracy na etacie dokładnie wiesz, że jeśli miesięcznie zarabiasz 1500zł to rok Twojej pracy jest warty 18 tyś zł.

Co mnie motywuje do pracy gdy nie ma bata nad głową

Forma pracy jaka wykonuje ma to do siebie, że nie mam szefa. Właściwie sam dla siebie jestem szefem. Mam nienormowany czas pracy. W zasadzie wszystko ode mnie zależy. To wydaje się być piękne, jednak jest to też pułapka. Jak się odnaleźć w sytuacji gdy nie ma się bata nad głową i samemu się wszystko kontroluje…

Zco mnie motywuje do pracydecydowanie mnie motywuje do pracy fakt, że co miesiąc przychodzą rachunki, które mają dziwną zachciankę, że chcą być opłacone. Co miesiąc muszę mieć pieniądze, aby zapłacić za mieszkanie i opłaty z nim związane. Do tego dochodzi telefon, internet, rata za kupione działki, ubezpieczenie, OC i kilka innych rachunków. Wiem dokładnie, że aby na spokojnie usiąść przed komputerem i opłacić rachunki muszę każdego dnia wykonać pracę, która przyniesie mi pieniądze.

Nie chce wracać na etat, boje się tego. Czasem miewam koszmary. Śni mi się że jestem znowu w pracy, muszę robić coś czego nie lubię, muszę słuchać kogoś innego i muszę być w określonym miejscu i czasie niezależnie od tego, czy mi się to podoba. To jest straszny sen. Na szczęście to tylko sen. Styl życia jaki prowadzę podoba mi się. Nie mam takich ograniczeń jakie bym miał, gdybym musiał każdego dnia iść na 8 godzin gdzieś, gdzie będę odcięty od swojego życia. Lubie swoje życie, chce w pełni kontrolować to co robię, gdzie jestem itp. dlatego wiem, że najlepszym rozwiązaniem będzie dla mnie robić dalej to co robię. Jeśli nie chce być zmuszony wrócić na etat, to muszę wykonać pracę aby zarobić pieniądze, które pozwolą mi na takie życie.

Dopiero później przychodzą inne bodźce co mnie motywują do pracy. Są to chęć realizacji marzeń i osiągania ambitnych celów. Jest to również chęć dalszego rozwijania siebie i własnego biznesu, aby przynosił on dla mnie więcej pieniędzy, a przy tym absorbował jeszcze mniej mojego czasu.

Co mnie motywuje do pracy strach czy marzenia?

Chociaż o celach i marzeniach nie napisałem zbyt wiele w Izwestji motywacji do pracy, to jednak są one ważne. W pewnym momencie rachunki zostaną opłacone. W pewnym momencie osiągnie się ten komfort, który i motywacja z tego bodźca opada. Może wówczas nastąpić pewnie niebezpieczeństwo, które nazywam efektem jo-jo w motywacji.

Dlatego tak ważne jest aby nie motywować się jedynie strachem. Musisz mieć też cele, które chcesz realizować. Pracujesz, bo chcesz coś zrealizować. Chcesz stać się najskuteczniejszym sprzedawca. Chcesz być najlepszym fryzjerem na świecie i pracujesz aby szlifować swój warsztat. Pracujesz bo pragniesz aby Twoja firma stała się największa w Polsce, abyś miał ponad połowę udziałów na rynku w swojej branży. Masz motywację do pracy, chcesz stworzyć coś wielkiego, wielkie dzieło, bardzo praktyczny przedmiot, lek na raka, cokolwiek. Ważne w tym jest to, że chęć stworzenia tego motywuje Cię w pozytywny sposób do pracy. Może nie tylko dawać chęć do pracy, ale także do życia. Stephen Hawking od dziesiątków lat pracuje nad odkryciem teorii opisującej wszystko. Gdy zapadł na chorobę stwardnienie zanikowe boczne lekarze dawali mu maksymalnie dwa lata życia. Chęć odkrycia czegoś wielkiego pozwoliła mu już przeżyć ponad 50 lat.

Nie mam wątpliwości, że strach i chęć zysku dają mnóstwo motywacji. Uważam również, że oby dwa bodźce muszę ze sobą współgrać, aby osiągnąć pełnie. Bo gdy motywacja pozwoli pracować aby przegonić strach, to musisz mieć kolejne cele, aby poziom motywacji nie spadł. Po osiągnięciu celu musisz mieć przygotowany następny. Zawsze mnie przed sobą cel, to da Ci motywację. Co mnie motywuje do pracy? Rachunki, styl życia, chęć stworzenia czegoś wielkiego, aby pozostawić coś po sobie, a Ciebie?

Wpisz swój email aby dostać więcej informacji

Imie: email:

Facebook Comments

Wpis został wyszukany na słowa:

  • co motywuje do pracy
  • co mnie motywuje do pracy
  • co mnie w pracy motywuje
  • do pracy motywuje mnie

Kliknij w przycisk 🙂

Podobne Artykuły

20 przemyśleń nt. „Co mnie motywuje do pracy

  • No ale, co zrobić, żeby wewnętrzna motywacja nie stała się kolejnym wcieleniem wyścigu szczurów, tylko na poziomie indywidualnym ? Czy to może się tak skończyć ? Zapraszam do przemyśleń…

    • Zależy czym się motywujesz. Jeśli jest to pogoń za pieniędzmi tylko dla pieniędzy to można popaść w obłęd…
      Natomiast jeśli będzie to zrealizowanie jakiegoś celu, czyli np. napisanie książki to nie widzę nic w tm złego.

      Tylko wewnętrzna motywacja ma moc twórczą. Owszem zewnętrzne bodźce dają tymczasowego kopa, ale tylko na moment. Po chwili poziom motywacji drastycznie opada… Musisz czuć palącą potrzebę i tylko wtedy jest szansa na zrealizowanie celu.

  • Eh, ja niestety nie mam pracy, która mnie motywuje do czegokolwiek, w pracy też nuda. Na szczęście niedługo zmieniam ją na inną 😉

    • Tylko pamiętaj o jednym. Większość ludzi kładzie palec na stole i uderza w niego młotkiem. Są zdziwieni, że ich boli. Próbują coś z tym zrobić i ręką sięgają po inny młotek. To oczywiście przenośnia ale Lubie jak fajnie obrazuje rzeczywistość. Większość ludzi tak ma. Chodzą do roboty, której nienawidzą… Po jakimś czasie rzucają robotę na rzecz innej, której też będą nienawidzić.

      • Cieszę się, że mi udało się znaleźć pracę, którą lubię 🙂
        Mam kilku ciekawych współpracowników, co sprawia, że chce mi się rano wstawać 😀

  • Miałem tak jak Ty, miałem awersje do swojej pracy, zero motywacji i czepiający się szef :/. I przyszedł moment gdzie czara goryczy się rozlała i motywowałem się do zmiany pracy. Długo przebierałem w ofertach aż znalazłem pracę która mnie spełnia i daje satysfakcję.

  • per wpis dla osób które boją się zmian, zmian na lepsze. Wolą tkwić w beznadziejnej pracy, narzekać niż odważyć się i zmotywować się.

  • Mnie do pracy motywuje obecnie tylko i wyłącznie kasa… wiem że jak rano nie wstanę i nie wezmę się do roboty na koniec miesiąca będzie pustka na koncie 🙂

  • W mojej pierwszej pracy większość zarobków była z prowizji. W następnych miejscach miałem problem z motywacją – po co mam coś robić, jeśli nie ma za to prowizji?… 🙂

  • najlepiej się pracuje w miłej atmosferze, więc lepiej się wstaje rano do pracy, wiedząc, że spotka się życzliwych ludzi i będzie miło. Mi też lepiej się idzie do pracy, wiedząc, że wczesnie skoncze, bo na szczęscie o 15 juz wychodzę, więc mam dużo czasu dla siebie. Zniechęcić może praca np na godzine 9 , przez co konczy się np o 17, więc do domu dociera się wieczorem i ma się po czasie wrażenie, ze chodzi się tylko do pracy i nic więcej, a to może bardzo zniechęcić.

  • największą motywacją w dzisiejszym świecie mówiąc ogólnie – są chyba pieniądze;) ale mi pomaga jeżeli tym co robie sprawię radość innym, albo pochwała- też jest motywacją zeby starać się nadal. Niepowodzenia niestety w życiu nie pomagają, więc szukajmy nawet małych prywatnych sukcesików,

  • Witam ,
    Moją motywacją do pracy jest pewną wizja , Chciała bym zamieszkać na Malcie , pod koniec tego roku , I wiem że jestem zrobić wszystko żeby osiągnąć swój cel ,
    Mam teraz prace która pozwala mi finansowo spełniać plany , Ale moim największym spełnieniem będzie wyzwanie które chcę wykonac z planem 90 dni , Wiem że gdy tylko uda mi się opanować problemy jakie napotykam tylko z obsługą komputera , wiem że reszta nie stanowi już problemu , Jak widać każdy z nas , ma inną Motywację jaką pragnie osiągnąć , Ja chcę tylko zrealizować swoje Marzenia , a Przy okazji uzyskać stabilność finansową , Pozdrawiam

  • Witaj Magdaleno,

    No i super, bardzo fajne marz marzenia.
    Oczywiście każdego z nas może motywować coś innego.
    Trzymam kciuki i życzę Ci tego, abyś zrealizowała swoje marzenia.
    Zaglądaj do mnie częściej, a z marketingiem internetowym i sprawami technicznymi nie będziesz miała problemu 🙂

    Pozdrawiam
    Marcin Gurtowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

shares
Przeczytaj poprzedni wpis:
Rozmowa o Marketingu Sieciowym

Niektórzy tylko rozmawiają o zarabianiu, my jednak coś tam zrobiliśmy w naszym działaniu w internecie przez jakieś ostatnie sześć lat...

Zamknij