Chcesz zarabiać? Zadbaj o ruch

Kliknij proszę w przycisk 🙂

Wyobraź sobie, że jesteś właścicielem automatu z napojami. Automat stawiasz w miejscu gdzie jest duże zapotrzebowanie na napoje, bo ich tam brak. Na takie miejsce wybierasz środek pustyni. Jest tam gorąco, sucho, a takie warunki sprzyjają chęci napicia się czegoś. Do tego w promieniu setek kilometrów nie ma w ogóle konkurencji. Twój automat stoi, wewnątrz zimne napoje tylko czekają aż ktoś po nie sięgnie. Fantastyczna sprawa mogłoby się wydawać. W takich warunkach pragnienie jest wzmożone. W okół nie ma żadnej konkurencji. Jednak nie zarabiasz ani grosza, dlaczego?

Odpowiedź jest prosta. Na środku pustyni nie ma żywej duszy. Czasem może przepełznie obok pustynny wąż. Jednak żaden człowiek nie zapuszcza się w to miejsce. Gdyby tam byli ludzie, to rzeczywiście taki automat byłby zbawieniem. Ale tych ludzi nie ma, więc nie ma kto kupować. Sam fakt, że teoretycznie jest na produkt duże zapotrzebowanie nie wystarczy. Nic też nie da jeśli dorzucisz do tego brak konkurencji. Możesz nawet mieć najlepszy produkt na świecie, podawany przez najpiękniejsze hostessy. Wszystko to nic kompletnie nie da jeśli w zasięgu nie będzie potencjalnych klientów.

Żaden artykuł jest nic nie warty jeśli nikt go nie przeczyta. Blog jest niezastąpionym narzędziem marketingowym. Dzięki niemu budujesz relację, zdobywasz zaufanie, tworzysz społeczeństwo, kreujesz swoją markę. Mądre prowadzenie bloga przekłada się na tworzenie listy mailingowej, sprzedaż produktów i ogólnie na zarabianie. Jednak blog, którego nikt nie czyta jest nic nie warty, nie przynosi żadnych korzyści. Artykuł może być najwyższej jakości. Może dostarczać bezcennych wartości, których nigdzie indziej się nie znajdzie. Będzie wyglądał najpiękniej jak to tylko możliwe, wspaniały szablon, infografiki, wykresy itp. Na nic to wszystko się zda jeśli nikt na ten blog nie wejdzie i nie przeczyta artykułu.

Ruch przekłada się na zarobki

Im więcej osób odwiedza Twojego bloga, tym jesteś w stanie więcej zarobić. Nie jest to regułą, ale tak jest zazwyczaj. Świetnym przykładem będą tutaj zarobki z Google AdSense. W tym przypadku bardzo duże znaczenie ma po prostu statystyka. Z Google AdSense zarabiasz w momencie jeśli ktoś kliknie w baner reklamowy umieszczony na Twojej stronie. Taki model rozliczeniowy nazywa się CPC (Cost Per Click). Banery nie są za bardzo efektywne, bo ich skuteczność nie przekracza 1% Oznacza to, że maksymalnie jedna osoba na sto, które odwiedzą Twojego bloga kliknie w baner reklamowy. Z jednego kliknięcie możesz zarobić od kilku groszu do kilku złotych. Zależne jest to od branży. Teoretycznie kliknięcia w baner w branży finansowej czy biznesowej są więcej warte niż w branży rozrywkowej lub sportowej.

Załóżmy, że jedna osoba na sto kliknie w baner (optymistyczne założenie 🙂 ). Wartość kliknięcia wynosi średnio 1zł. Czyli na 100 wyświetleń bloga zarobisz 1zł. Jeśli Twój blog zanotował 1000 wyświetleń w miesiącu zarobisz 10zł. Przy 10 tyś wyświetleń Twój zarobek wyniesie 100zł. Natomiast 100 tyś wyświetleń przyniesie Tobie 1000zł. Jeżeli ilość wyświetleń się zwiększy, to analogicznie wzrosną Twoje zyski. Założenia będą z pewnością odbiegać od rzeczywistości. Raczej ciężko będzie uzyskać 1% skuteczności, tym bardziej w Polsce gdzie co trzecia osoba w internecie używa programu do blokowania reklam. Jednak chodzi o istotę sprawy. Ilość wyświetleń, czyli większy ruch na blogi przekłada się bezpośrednio na zarobki. Im większy masz ruch na blogu, tym więcej zarabiasz. Za jakiś czas pokuszę się o napisanie artykułu na temat zarabiania z Google AdSense, ale jeszcze parę rzeczy muszę przetestować. Więc jeśli ten temat Cię interesuje, możesz dać znać w komentarzu.

Istnieją podobne platformy reklamowe które naliczają prowizję od ilości odsłon baneru reklamowego. Czyli nie ma znaczenia czy ktoś kliknie w baner, czy nie. Po prostu im strona jest częściej wyświetlana, tym większa stawka za emisje baneru na stronie jest Tobie proponowana. Taki model rozliczeniowy jest nazywany CPM (Cost Per Mille) Koszt za tysiąc, oznacza, że właściciel witryny jest rozliczany za ilość wyświetleń strony na której jest umieszczona reklama. Rozmawiałem z przedstawicielem jednej z takich platform reklamowych. Uzyskałem informację, że aby zarobić w miesiącu 1 tyś-1,5 tyś zł trzeba mieć bloga, który jest wyświetlany około 200 tysięcy razy w miesiącu.

Programy partnerskie, afiliacja i własne produkty

Google AdSense i podobne platformy trudno traktować jako główne źródło dochodu. Nie opiera się na nich swojego marketingu, stanowią one najczęściej tylko dopełnienie. Co innego z programami partnerskimi nazywanymi też programami afiliacyjnymi. W tym przypadku przy podobnej ilości odwiedzin strony jesteśmy w stanie wygenerować znacznie większy zysk niż za pomocą AdSense. Programy partnerskie dzielą się swoją prowizją od sprzedanych produktów. Tak jest zazwyczaj. Wówczas prowizja rozliczana jest na zasadzie CPS (Cost Per Sale). Czyli prowizja jest naliczana od sprzedaży. Wartość jest stała np. 50zł od jednej sprzedaży, albo procentowa np. 30% od wartości koszyka. Innymi spotykanymi możliwościami są gdy prowizja naliczana jest za wypełnienia formularza kontaktowego CPL (Cost Per Lead), lub za wykonanie określonej akcji CPA (Cost Per Action). Dużo więcej takich pojęć znajdziesz w artykule słownik pojęć w marketingu.

Sprzedaż własnych produktów jest również bardzo popularny. W internecie sprzedawane są info-produkty, o których pisałem więcej w artykule jak zarobić na info-produktach. Ale także produkty fizyczne. Przeróżne gadżety, kosmetyki, suplementy, odzież itd. w tym przypadku tylko i wyłącznie sprzedaż daje Tobie pieniądze. Programy partnerskie i afiliacyjne, własna sprzedaż oraz Google AdSense maja jedna cechę wspólną. Statystycznie większy ruch na stronie przekłada się na większy zysk. Jest jednak między programami partnerskimi, własną sprzedażą, a Google Adsense istotna różnica różnica. Aby ktoś od Ciebie, lub za Twoim pośrednictwem coś kupił musi Ciebie lubić i mieć zaufanie do Ciebie. Dlatego poza zwiększeniem ruchu na stronie równie ważne jest budowanie społeczności. Pamiętaj jednak, że nie zbudujesz społeczności, jeśli nie będziesz miał z kim. Dlatego należy zacząć od tego aby zadbać o ruch.

Jak zdobyć ruch na blogu?

Załóżmy, że potrzebny będzie ruch dla nowego bloga. Co trzeba zrobić, aby zdobyć w miarę szybkim czasie czytelników na blogu? Po pierwsze potrzebujesz dużo dobrej jakości treści. Ważne jest to, aby nowy blog w miarę szybkim tempie wypełnić treścią. Dlatego nastaw się na to, aby publikować nowe wpisy 2-3 razy w tygodniu. Jeśli tylko będzie to możliwe to publikuj częściej. To jest niezwykle ważne w początkowej fazie rozwoju bloga. Po jakimś czasie gdy już zdobędziesz większą ilość stałych czytelników, to możesz ograniczyć częstotliwość publikowanych wpisów. Pamiętaj przy tym, aby zadbać od początku o jak najwyższą jakość artykułów na swoim blogu.

Pomóż sobie zdobyć czytelników. Gdy tylko skupisz się na pisaniu, ale z założonymi rękoma będziesz czekać aż zjawi się tłum na Twoim blogu to możesz bardzo długo na to czekać, lub się nie doczekać. Pomóż sobie i postaw na promocję. Wykorzystaj do tego kanały social media. Za pomocą Facebooka możesz powiadamiać znajomych, lub osoby na fan-page o każdym nowym artykule. Zostaw też informacje o tym na grupach, których ten temat będzie dotyczył. Oprócz tego płatnie promuj swoje wpisy na Facebooku. Zaledwie 20zł zainwestowanych na promocje zwiększy zasięg postu na Facebooku do nawet kilku tysięcy osób. To z kolei przełoży się na zwiększoną ilość odwiedzin Twojego bloga.

Zadbaj o to aby pozyskać ruch z wyszukiwarki. Pisząc artykuły pamiętaj o SEO. Dobra optymalizacja wpisów pod kontem SEO sprawi, że artykuły zaczną być widoczne na czołowych pozycjach w wyszukiwarce. O co chodzi z tym SEO? Jest to skrót z angielskiego search engine optimization. Czyli optymalizacja treści pod wyszukiwarki. Z Polskiego na nasze wyjaśnię to w taki sposób. Jeżeli prowadzę bloga o marketingu internetowym to mniej więcej wiem, czego moi potencjalni czytelnicy mogą szukać w Google. Mogą wpisywać np. takie zapytania: „jak budować listę mailingową”, „jak stworzyć ofertę”, „jak zwiększyć sprzedaż w internecie”, „jak zdobyć klientów w internecie”. Takie informacje można zdobyć z pomocą narzędzia Google planner słów kluczowych. Następnie podczas pisania artykułów dbam o to aby w odpowiedni sposób wyeksponować te słowa kluczowe. Dzięki temu moje wpisy będą pojawiały się wyżej w Google jeśli wpisze się w wyszukiwarce takie zapytanie, na które optymalizowałem treść. Dzięki temu, że podczas pisania artykułów będziesz pamiętać o SEO z czasem zyskasz dużo wejść na swojego bloga z wyszukiwarki. Są to tak zwane wejścia organiczne..

Jeśli na początku skupisz swoje działanie na tych elementach to z całą pewnością zyskasz ruch na swojej stronie. To z kolei przełoży się na zarobione przez Ciebie pieniądze. Bez względu z jakiego modelu czerpiesz zysk, to ruch ma kluczowe znaczenie na jego wysokość. O metodach na wypromowanie bloga możesz przeczytać więcej w tym artykule. Opisałem w nim około 20 metod na wypromowanie bloga.

Z mojej strony życzę Wam tego abyście mieli jak największy ruch na swoich stronach. By wasze blogi były odwiedzane przez setki tysięcy ludzi miesięcznie. Mam nadzieje, że moje porady będą w tym pomocne i się do tego przyczynię.

Mam też serdeczną prośbę. Jeśli uznacie, że ten artykuł był dla Was wartościowy, lub myślicie, że ktoś inny też by mógł na tym skorzystać, to podzielcie się proszę linkiem do tego artykułu. Bezpośrednio pod artykułem są ikony społecznościowe, które pomogą Wam podzielić się informacją o tym artykule na Facebooku, będę bardzo wdzięczny 🙂

Facebook Comments

Kliknij proszę w przycisk 🙂

2 przemyślenia nt. „Chcesz zarabiać? Zadbaj o ruch

    • Witaj Janie,
      20 tyś odwiedzin ale w jakim czasie?
      Ważne są konkretne statystyki miesięczne: ilość odsłon, ilość unikalnych odwiedzin, skąd są wejścia.
      Następnie czy masz z tymi ludźmi jakieś relacje.
      O czym piszesz swojego bloga? Kim są Twoi czytelnicy?
      Na jakiej platformie masz postawionego bloga? Z tego co widziałem to na Onecie, wtedy nie wiele można zrobić, bo tam mają mnóstwo ograniczeń… 🙁

      Daj znać to coś zaradzimy 🙂
      Pozdrawiam,
      Marcin Gurtowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
shares

Chcesz zacząć zarabiać w domu przez internet?

Poznaj 5 prostych kroków do zarabiania w domu przez internet.

pobierz teraz

Pobierz Bezpłatnie!