Awaria w banku i brak dostępu do pieniędzy

Kliknij proszę w przycisk 🙂

No i kolejna awaria w systemie bankowości. Tym razem klienci banku PKO BP nie mieli dostępu do swoich środków przez internet. Takie rzeczy się zdarzały, zdarzają i będą zdarzać. Jak ktoś tworzy jakiś system to wie o czym mówię. System w pewnym momencie potrafi się totalnie wysypać. Jednak w niektórych przypadkach awaria systemu wzbudza ogromne emocje i z pewnością tak jest z awaria systemu bankowego.

Po pierwsze niepokój. „Co do ku… dzieje się z moimi pieniędzmi?” Spokojnie, nie ma co od razu panikować. Z reguły problem jest przede wszystkim na zewnątrz. Wysypała się możliwość logowania itp. Dane nie zostaną tak szybko utracone, są dość mocno zabezpieczone. Pieniądze nie znikną tak szybko z Twojego konta, a nawet jeśli to możesz złożyć reklamację. No ale ten niepokój się pojawia, zimny dreszcz przechodzi po grzbiecie i zastanawiasz się czy nadal masz swoje pieniądze. Jednak nie tego powinieneś się obawiać, bo jest coś znacznie gorszego.

Brak dostępu do środków oznacza brak płynności finansowej. Jeśli nie jesteś zabezpieczony, nie masz ulokowanych części pieniędzy na innym koncie, lub w innym miejscu to jesteś w czarnej dupie. Może i awaria będzie trwała tylko dzień i na artykuły pierwszej potrzeby masz jeszcze jakieś drobne. Jednak może się zdarzyć, że blokada będzie trwała kilka dni. Już sam ten fakt, że nie można pójść do sklepu i normalnie zrobić zakupów po prostu wkurwia. No jak to, zarabiam i mam pieniądze, a nie mogę kupić sobie chleba i wędliny w sklepie? Co jak co, ale pieniądze, a właściwie jakiś problem z nimi są bardzo drażliwym tematem.

Wyobraź sobie jednak inna sytuacje. Masz właśnie okazję zrobić niezły deal. Możesz np. kupić nieruchomość za ułamek ceny, bo właściciel ma nóż na gardle i chwyta się brzytwy. Sprzedaje nieruchomość za 10 tyś zł, która jest warta 40 tyś zł. Okazja jak nic, ale dupa, bo nie możesz wypłacić pieniędzy. Facet nie czeka, bo go rachunki gonią, albo bracia smutni pukają do jego drzwi. Nieruchomość sprzedaje komuś innemu. Ty za to pozostajesz ze świadomością, że właśnie straciłeś świetną okazję. Całkiem niezłe pieniądze Ci uciekły, bo nie mogłeś wypłacić swoich środków.

Wielokrotnie mówię o dywersyfikowaniu wszystkiego co się da. Dywersyfikowaniu źródeł pieniędzy, dywersyfikowaniu ruchu na stronę, czy klientów. Posiadaniu zawsze planu B. Używam autorespondera X, ale w zanadrzu mam autoresponder Y, tak na wszelki wypadek. Konferencje w internecie robię na Hangouts, ale posiadam inny pokój konferencyjny w razie jakby tamten nagle się wysypał. Nauczyłem się tego z własnego doświadczenia, że takie rzeczy są potrzebne. Wyobraź sobie, że inwestujesz na Forex. Zakupiłeś walutę za 50 tyś zł. Wyczekujesz momentu, aby wyjść z inwestycji i zarobić, ale też uważasz aby nie stracić. awaria bankuPatrzysz się w monitor obserwując te słupki i nagle trach, pada Ci internet… Dzwonisz do dostawcy, oni przyjmują zgłoszenie. Uwinęli się dość szybko, bo zajęło im to raptem 5 godzin. Ty odpalasz system i patrzysz, że właśnie straciłeś 50 tyś zł. Wystarczyło by mieć dostęp do internetu z innego źródła, choćby pre-paid i to już stanowi zabezpieczenie przed takim wypadkiem.

Awarie we wszystkich systemach zwyczajnie się zdarzają. Warto być przygotowanym na taką okoliczność. Szczególnie gdy może ona mieć duży wpływ na Twoje losy. Być może warto dla własnego spokoju mieć konto w innym banku i trzymać tam jakiś zaskórniak.

Chcesz zarabiać na gruntach? Zapisz się

Imie: email:

Jak zdobyć lawinę czytelników na blogu?

Pobierz teraz bezpłatnie poradnik


Facebook Comments

Kliknij proszę w przycisk 🙂

You may also like...

7 komentarzy

  1. Adam pisze:

    Święte słowa. To fakt, że lepiej jest mieć pieniądze w różnych miejscach czy kopie zapasowe systemów, plików, katalogów itp. 2 razy zdołałem się o tym przekonać. Pierwszy raz w 2011 roku, kiedy awaria komputera skasowała mi pliki, których akurat potrzebowałem i musiałem je tworzyć od nowa a drugi raz w tym roku po awarii pendrive`a, na którym miałem CV w różnych wersjach, w tym jedno po angielsku, miałem tutaj też listy motywacyjne i kilka innych ważnych dokumentów. Na szczęście miałem to wszystko również na mailu, więc niczego nie straciłem. Co do banków, osobiście preferuję taką kombinację. Ponieważ nie stać mnie na to, żeby trzymać pieniądze w różnych bankach czy na lokatach, wolę następujące rozwiązanie: skarpeta + konto w banku + OKO. Na OKU zawsze można zarobić parę grosików ale i to jest zależne od posiadanych oszczędności i oczywiście oprocentowania w banku. Lokata też jest dobra, chociaż dostęp do tych pieniędzy ma się minimum dopiero po 5 latach, a na OKU można za drobną w porównaniu do lokaty opłatą pobrać pieniądze chociaż 1 raz w roku w moim banku wyciągnięcie kaski z konta oszczędnościowego jest za darmo.

    • Joko pisze:

      Adam: “Ponieważ nie stać mnie na to, żeby trzymać pieniądze w różnych bankach czy na lokatach, wolę następujące rozwiązanie: skarpeta + konto w banku + OKO”.
      Ktoś kto to czyta pierwszy raz raczej wie co to skarpeta i konto w banku. Ale przybliż proszę co to jest OKO. Podejrzewam, że przyda się to wielu czytelnikom tej strony.

      • OKO to jest Otwarte Konto Oszczędnościowe. Niektóre banki dają taką możliwość aby wpłacać pieniądze na niewielki procent i w razie czego je wypłacić bez większych konsekwencji. Coś podobnego też daje np. Alior Sync w postaci świnki skarbonki.

  2. To samo się tyczy przechowywanych dokumentów.
    Trzymałem wszystko na jednym laptopie. Pewnego pięknego dnia w sposób, którego bym się nigdy w życiu nie spodziewał straciłem laptopa.
    Wcześniej żyłem sobie spokojnie i kompletnie nie myślałem żeby się zabezpieczać przed takimi sytuacjami.

    Dzisiaj używając jakiegokolwiek narzędzia zadaję sobie pytanie “co jeśli stracę to narzędzie albo dostęp do niego? Jak się zabezpieczyć przed skutkami?”

    Od tamtej pory wszystkie dokumenty trzymam na dropbox i google docs. Kontakty w telefonie to kontakty zsynchronizowane z google.
    Dzięki temu nawet tracąć laptopa, czy telefon tak naprawdę 5 minut później można mieć normalny dostęp do wszystkich danych.

    • Przezorny zawsze ubezpieczony 😉
      Ale tak na poważnie istotnych rzeczy zwłaszcza jakiś danych warto mieć gdzieś w innym miejscu kopie. Co się da to warto dywersyfikować. Niektórzy wprowadzają dywersyfikacje nawet tam gdzie nie trzeba np. żonę, czy męża 😉

  3. Dywersyfikacja to podstawa. Obecnie mamy takie czasy, że tego typu sytuacje niestety mogą się zdarzać częściej więc musimy być przygotowani.
    Dotyczy to oszczędzania, inwestowania i zabezpieczenia swoich danych.
    Warto inwestować w różne instrumenty finansowe np. w metale szlachetne lub dzieła sztuki czy nieruchomości pod wynajem
    Warto mieć kopie ważnych dokumentów, kontaktów itp na różnych nośnikach, żeby mieć je z czego odzyskać
    Pozdrawiam,
    Jacek Pastuszko

  4. Tak jest Jacek dlatego jeśli mówimy o inwestycji to mówimy o portfelu inwestycyjnym, na którego składają się składowe.

    Możliwości dywersyfikacji można tak wymieniać. W biznesie źródła ruchu, dotarcia do klientów, producentów, dostawców etc.

    Dzięki i pozdrawiam również.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
shares

Masz za mało czytelników na blogu?

Poznaj sprawdzone metody na zdobywanie lawiny czytelników na blogu

pobierz teraz

Pobierz Bezp��atnie!